RSS
poniedziałek, 23 maja 2011

Inwestycje na Starych Bielanach.

Rok temu na rogu ulicy Kasprowicza i Al.Zjednoczenia zaczął powstawać przedziwny twór architektoniczny. Cherlawy, brzydki domeczek w którym od lat mieści się siedziba banku został otoczony przez dziwacznie wyglądający -może tylko na etapie budowy- monstrualny budynek. 

Całość wygląda koszmarnie i jest przysłowiowym gwoździem do trumny tego fragmetu ulicy Kasprowicza który i tak od dziesięcioleci szpeci blaszak Samu Bielańskiego. 

Mając nadzieję że ta forma jest przejściowa postanowiłam zdobyć wizualizację zabudowy tej parceli. W tym celu napisałam do wykonawcy czyli zgodnie z tablicą firmy P.B Sadyba oraz do wydziału architektury. Wykonawca nie odpowiedział,  wydział architektury dosyć szybko.

Jak poinformowała mnie inspektor Agnieszka Słowik pozwolenie na budowę budynku handlowo-usługowo-biurowo-mieszkalnego” przy ul.  Kasprowicza/ al.   Zjednoczenia na wniosek  SANUI Sp. z o.o.   było wydane w 2002 roku. Pozwolenie było zaskarżone jednak skarga została oddalona przez NSA. Zgodę na budowę wydał Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Postanowiłam zdobyć wizualizacjie albo chociaż projekty budynku i tego jak jedna z głównych ulic naszej dzielnicy będzi wyglądała po ukończeniu tej inwstycji. W tym celu wysłałam trzy wiadomości i wykonałam kilka telefonów.

Pozwolenie na budowę dostała spółka SANUI Sp. z o.o. Próbawałam się skontaktować z inwestorem , niestety jest to firma która istnieje chyba tylko na tym pozwoleniu. Spółka nie ma strony internetowej, podane w sieci telefony nie działają nie ma żadnych inwestycji pod którymi się podpisuje. 

Wykonawca nie odpowiada na e-mail. Nie udziela też telefonicznie informacji.

Odpisała niezawodna inspektor Agnieszka Słowik. Bardzo szybko, natomiast jej odpowiedź trochę mnie zdziwła.

Otóż wgląd do wizualizacji mają tylko strony postępowania administracyjnego i dzielnica nie ma obowiązku prezentowania jej mieszkańcom.

Rozumiem że w prawie budowlanym nie ma obowiązku prezentacji wizualizacji ale miło by było poinformować mieszkańców dzielnicy co im się pod nosem buduje i dlaczego to tak koszmarnie wygląda. 

Niestety takie podejście nie wróży dobrze inwestycjom które mają powstać na terenie tzw. Serka bielańskiego.

 

 

 

 

 

 

 

10:59, zdobycz.robotnicza
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 kwietnia 2011
Wielki Tydzień

Wielkanoc wypadała wtedy tak samo póżno jak w tym roku. Akcja książki Adrzejewskiego dzieje się na Starych Bielanach. Kilka kilometrów dalej płonęło getto a drzewa na Bielanach były tak samo zielone jak dzisiaj.

Czytam Wielki Tydzień po raz kolejny. Polecam, chociaż nie jest to lektura przyjemna.

Poniżej fragnenty opisujące dzielnicę zaczerpnięte z książki.

"Malecki mieszkał na krańcu Bielan, odległego osiadla w północnej części miasta. Gdy w poniedziałek wieczorem wracał z pracy do domu, po raz pierwszy otarł się o walkę. Zaraz za placem Krasińskich w tramwaju przejeżdżającym wzdłuż murów getta zapanował nastrój podniecenia"

"Ruszyli drogą ku domowi.

Droga, którą szło się od tramwaju do dość odległej willi, w której Maleccy mieszkali była piaszczysta, zupełnie wiejska. Z jednej strony ciemniał pełen wieczornych ptasich świergotów lasek sosnowy, a po stronie przeciwnej stały białe schludne domki. Wszystkie do siebie podobne, wesołe i lekkie, poprzedzielane ogródkami. Bielały tam grusze i czereśnie, gdzieniegdzie różowiały drzewka migdałowe, a mlode brzózki otaczała delikatna zieleń."(...)

"Gdy skończyły się drewniane domki i lasek, a zaczęło pole zieleniejące już młodziutki żyte, Irena spytała:

-Daleko jeszcze?

-Teraz niedaleko (...)-Zaraz za tamtymi domami.

Stały one za polem, lecz przysłaniały część tylko horyzontu. Natomiast strona zachodnia rozpościerała się bardzo daleko rozległą przestrzenią. Wieś zaczynała się tam zupełna (...)

U końca pola zaczynała się cicha uliczka zabudowana domkami w stylu dworków polskich. Przed każdym dworkiem był ogródek i dużo dookoła bzów i nierozkwitłych jeszcze akacji.Tą uliczką dochodziło się do domu w którym mieszkali Maleccy."

Jerzy Andrzejewski Wielki Tydzień.

 

00:03, zdobycz.robotnicza
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 marca 2011
Wiosna na Bielanach

Wiosna w naszej pięknej dzielnicy rozkwitła. W skali makro przecudowna, w trochę większej mniej. Topniejący śnieg odsłonił bezlitośnie tony psich odchodów. Wybaczcie jednak to że opublikuję tylko zdjęcia krokusów, innych rzeczy na k nie fotografuję :)

14:10, zdobycz.robotnicza
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 marca 2011
Interpelacja radnej Joanny Radziejewskiej

Chyba jedyna sensowna interpelacjia naszych nowych radnych. Pozostałe dotyczą wykupu lokali i praw własności. Ciekawe do kogo należą te lokale?

Interpelacja radnej porusza problem iracjonalnego przypisania dzieci ze Starych Bielan do gimnazjum na Wrzecionie. Mając szkołę w swojej dzielicy są zmuszone do pokonywania znacznej odległości i chodzenia do gimnazjum 74. Ze Starych Bielan nie ma bezpośredniego dojazdu do szkoły. Dzieci muszą chodzić na piechotę albo są dowożone przez rodziców. Trafiają do obcego środowiska iw innej dzielnicy i często są narażone na dyskryminację ze strony rówieśników.

Interpelacja radnej dotyczy zmiany rejonu gimnazjum dla dzieci zamieszkałych w kwadracie Reymonta, Kasprowicza, Żeromskiego, Przybyszewskiego.

Dziękujemy za podjęcie tego tematu.

Niestety odmowna odpowiedź Burmistrza nie daje wielkiej nadziei. Nasz nowy włodarz wykazał się niestety brakiem znajomości specyfiki dzielnicy. No cóż, może jeszcze nie zna dzielnicy.


W związku z odmowną decyzją Burmistrza prosimy o podjęcie tego tematu raz jeszcze.

Zmieńmy w końcu irracjonalne rejony.

Link do interpelacji:

 

Rafał Miastowsk

 

http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000be022/ynvtnrmudmiaffldvzkwkvleqxtsmevp/interpelacja211.pdf

 

11:09, zdobycz.robotnicza
Link Komentarze (1) »
niedziela, 06 marca 2011
Trattoria GAGA

Ostrzegam że nie jestem krytykiem kulinarnym i wszystkie opinie na tym blogu są wypadkową mojego gustu i doświadczenia jako klienta różnorakich (podłych, mniej podłych i nie podłych) lokali gastronomicznych.

Na Bielanach degustowałam już właściwie dania we wszystkich przybytkach więc naturalną koleją rzeczy byłam jedną z pierwszych klientek nowej trattorii GaGa na Kasprowicza. Wnętrze lokalu nie jest szczytowym osiągnięciem designu, trzyma się raczej w konwencji "pizzeria po polsku". Solidne stoły i ławy, ciepłe kolory, ergonomiczne sztućce, elegancka zastawa (chociaż w ww. konwencji), możliwość obserwowania przygotowania pizzy to zdecydowane plusy. Można zaprosić rodzinę na obiad :)

Minus  to okropne obrusiki-szmatki na stołach. I drugi trochę poważniejszy za brak na stołach soli, młynków z pieprzem,oliwy i octu.

Obsługa jeszcze trochę zagubiona ale uprzejma i cierpliwa (byliśmy z dziećmi).

Wygląda na to że w lecie będzie funkcjonował ogródek więc będzie to trzecie miejsce na Starych Bielanach gdzie można zjeść na zewnątrz.

Czteroosobowa komisja zamówiła trzy dania, frytki, soki i dwie szrlotki.

Pizza na piątkę. Świetne ciasto-cienkie, sprężyste i z odpowiedną ilością dodatków.

Tagiatelle z czosnkiem i szpinakiem. Bez zarzutu. Solidna porcja, smaczny sos troche za mało czosnku ale to już sprawa bardzo indywidualna.

Tagiatelle z łososiem i kaparami. Zdecydowanie najsłabszy punkt wieczoru i niestety mój wybór. Nawet nie było złe, było po prostu nijakie. Broniło się jedynie solidną ilością kaparów co nie jest częste.

Na zakończenie solidna porcja szarlotki z lodami i bitą śmietaną.

Była naprawdę bardzo smaczna.

Sprawa frytek jest dyskusyjna. Degustujący je członek komisji stwierdził że było ich mało. Rzeczywiście porcja nie była zbyt duża ale  ten zarzut pada z jego strony  w każdej restauracji :)

Na razie lokal nie ma koncesji na sprzedaż alkoholu. Obowiązuje promocja "pizza i pasta -40%". Jest dostawa.

Za dwie pasty, pizze, frytki, dwie szrlotki z lodami, dwa soki i wodę mineralną zapłaciliśmy 84zł (dzięki promocji)

 

 

22:47, zdobycz.robotnicza
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 marca 2011
Pustki na Bielanach cdn.

Przedstawiam dalszy ciąg prywatnej ewidencji pustych lokali użytkowych. Może nie jest to superproduktywne zajęcie ale wciągnęło mnie liczenie "pustek" na Starych Bielanach.

Ul.Kasprowicza i zamknięty od dwóch lat sklep spożywczo-alkoholowy.

pustki na bielanach

Zamknięty rok temu kiosk z gazetami (1) i kolektura oraz opustoszały sklep z alkoholem(2). Dziwi mnie to że jest to kolejny sklep z tej branży. Biorąc pod uwagę entuzjazm z jakim okoliczni mieszkańcy spożywają napoje wyskokowe te sklepy powinny być wieczne.

piątek, 25 lutego 2011
Obiad Pod Podłogą z Jadłem.

Po przeprowadzce na Stare Bielany, jeden z pierwszych problemów z jakimi przyszło nam się zmierzyć to bardzo ograniczona oferta kulinarna.  Niestety na razie niewiele się nie zmieniło. Jest Karuzel Bielański, Pod podłogą z Jadłem. Mibella, parę kebabów i od niedawna jakaś orientalna jadłodajnia na Zeromskiego. Żaden z tych lokali nie jest niestety przyjazny dzieciom.

Dzisiaj poadło na Podłogę. Jak zwykle smacznie, trochę duszno i ciasno. Ogródek oczywiście nie działa ze względu na pogodę. Czekamy na wiosnę.

Dzisiaj był żurek, i do wyboru wątróbka, kurczak albo naleśniki plus kompot śliwkowy. Cena 16zł. Było warto.

 

22:24, zdobycz.robotnicza
Link Komentarze (2) »
Będzie nowa jadłodajnia :)

Na ulicy Kasprowicza niedługo ma zostać otwarta tratoria GAGA. Teraz jest to właściwie sieć lokali.  Kuchnia w lokalu GAGI w Śródmieściu jest przyzwoita. Zobaczymy jak będzie tutaj. Lokale są tworzone na zasadzie programu franchisingowego więc wszystkiego można się spodziewać.

http://restauracjagaga.pl/

wtorek, 22 lutego 2011
Pustki na Bielanach

Stare Bielany pełne są pustych lokali użytkowych w których nic się nie dzieje. Znikają stare sklepy i pukty usługowe. Opustoszałe lokale straszą a w najlepszym przypadku są zajmowane przez banki. Przez ich wspaniałe witryny możemy podziwiać nudzących się pracowników. Na samej ulicy Kasprowicza jest już pięć banków. Restaurcje niestety tylko trzy a kawiarnia jedna. Zadnej instytucji kulturalnej, lokalu przyjaznego dzieciom, nic. Gdzie leży przyczyna? Wysokie czynsze? Brak potencjalnych klientów?

Puste lokale wiszą latami na serwisach wynajmujących nieruchomości.

http://www.oferty.net/lokal-do-wynajecia-kasprowicza-jana-bielany-warszawa,l1698029

Lokal przy ul.Przybyszewskiego to chyba rekordzista. 10 lat ogłoszeń. Suma niebagatelna 45 tysięcy miesięcznie. Dwa lata temu była próba wynajęcia lokalu na prywatne przedszkole. Została zablokowana przez jednego z mieszkańców. Od miesiąca w lokalu prowadzona jest adaptacja.

Co będzie się mieściło pod tym adresem? Zobaczymy. Może kolejny niezbędny w tej dzielnicy bank.

http://www.oferty.net/lokal-do-wynajecia-bielany-warszawa,l2296187

Ostatnio na sprzedaż został wystawiony lokal w którym mieściło są solarium.

Niedługo na ulicy Kasprowicza pustych lokali może być więcej niż tych w których coś się dzieje.

00:00, zdobycz.robotnicza
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 lutego 2011
Film promujący Bielany.

Dzisiaj mam dla Was perełkę. Film promujący dzielnicę Bielany. Dzielnica chwali się pięknym centrum rekreacyjnym w Parku Olszyna. I jest czym. Niestety jest to jedyne takie miejsce w olbrzymiej dzielnicy. Nie ma co się dziwić że dzieciak ze Starych Bielan (tu chyba mieszka rodzinka z filmu) biega na plac zabaw na Piaski. Na Starych Bielanach nie ma ani jednego w pełni bezpiecznego placu zabaw dla dzieci.

http://vimeo.com/17760056

W ciągu ostatnich lat część placyków pod blokami zamieniono na parkingi, pozostałe piaskownice w których dzielnica z maniackim uporem wymienia każdej wiosny piach są zanieczyszczone odchodami i odpadkami. Połamane deski, zniszczone drabinki, brak ogrodzeń, niezgodne z normami bezpieczeństwa nawierzchnie itd, itd. Przy żadnym placu nie ma toalety dla dzieci.  W miarę bezpiecznie można pobawić się na  przy Domu Kultury na ul.Cegłowskiej oraz szkołach podstawowych na Kasprowicza i Fontany ale nawet tam nie ma ogólnodostępnego WC, małe dzieci złatwiają potrzeby fizjologiczne na trawnikach. Ustawione przy niektórych placach kabiny TOITOI najczęściej są pozamykane albo nie nadają się do użytku.

Tablica informacyjna w Lesie Lindego

Tablica informacyjna w Lesie Lindego a poniżej plac zabaw który jest na niej zaznaczony.

plac zabaw Bielan

Ostatnie zdjęcie przedstawia miejsce gdzie znajdowała się piaskownica.

Dzielnica  wyciągnęła jednak rękę w stronę muluchów i ich opiekunów. Od niedawna na Bielany kursuje autobus 197 i z przystanku Metro Stare Bielany możemy dojechać na Bemowo. Fort Bema jest niestety najbliższym  miejscem gdzie można bezpiecznie spędzić czas z dzieckiem. Piszę niestety bo Bielany mają dużo większy potencjał niż miało Bemowo. Jednak to nasi sąsiedzi mają park z trasami do biegania i jazdy na rowerze, z rowerkami wodnymi, z toaletą i świetnym placem zabaw.

A my niestety to co powyżej.

Kiedy to się zmieni?

 
1 , 2