Blog > Komentarze do wpisu
Wielki Tydzień

Wielkanoc wypadała wtedy tak samo póżno jak w tym roku. Akcja książki Adrzejewskiego dzieje się na Starych Bielanach. Kilka kilometrów dalej płonęło getto a drzewa na Bielanach były tak samo zielone jak dzisiaj.

Czytam Wielki Tydzień po raz kolejny. Polecam, chociaż nie jest to lektura przyjemna.

Poniżej fragnenty opisujące dzielnicę zaczerpnięte z książki.

"Malecki mieszkał na krańcu Bielan, odległego osiadla w północnej części miasta. Gdy w poniedziałek wieczorem wracał z pracy do domu, po raz pierwszy otarł się o walkę. Zaraz za placem Krasińskich w tramwaju przejeżdżającym wzdłuż murów getta zapanował nastrój podniecenia"

"Ruszyli drogą ku domowi.

Droga, którą szło się od tramwaju do dość odległej willi, w której Maleccy mieszkali była piaszczysta, zupełnie wiejska. Z jednej strony ciemniał pełen wieczornych ptasich świergotów lasek sosnowy, a po stronie przeciwnej stały białe schludne domki. Wszystkie do siebie podobne, wesołe i lekkie, poprzedzielane ogródkami. Bielały tam grusze i czereśnie, gdzieniegdzie różowiały drzewka migdałowe, a mlode brzózki otaczała delikatna zieleń."(...)

"Gdy skończyły się drewniane domki i lasek, a zaczęło pole zieleniejące już młodziutki żyte, Irena spytała:

-Daleko jeszcze?

-Teraz niedaleko (...)-Zaraz za tamtymi domami.

Stały one za polem, lecz przysłaniały część tylko horyzontu. Natomiast strona zachodnia rozpościerała się bardzo daleko rozległą przestrzenią. Wieś zaczynała się tam zupełna (...)

U końca pola zaczynała się cicha uliczka zabudowana domkami w stylu dworków polskich. Przed każdym dworkiem był ogródek i dużo dookoła bzów i nierozkwitłych jeszcze akacji.Tą uliczką dochodziło się do domu w którym mieszkali Maleccy."

Jerzy Andrzejewski Wielki Tydzień.

 

czwartek, 21 kwietnia 2011, zdobycz.robotnicza

Polecane wpisy